TT czyli Trener dla Triathlonowca

Większość z nas stanęła przed dylematem czy potrzebujemy trenera personalnego. Ci którzy jeszcze takiego pytania sobie nie zadali, na pewno to kiedyś zrobią jeśli tylko traktują trenowanie poważnie.

Odpowiedź jest prosta- TAK.  Potrzebujemy. Prosta sprawa – dobry trener sprawia, że będziesz „bardziej“.

Będziesz bardziej zadowolony ze swojego pływania, jazdy na rowerze, biegania.Będziesz się lepiej się odżywiał. (okej, może nie będziesz ale to tylko twoja wina! I trenetr ci to powie!). Będziesz się lepiej regenerować i prawdopodobnie będzie mniej dni kiedy się czujesz jak szmata, bo przegiąłeś z ciężarem/interwałami poprzedniego dnia.

Generalnie- niezależnie jakim kocurem jesteś i za jakiego się uważasz – z trenerem będziesz „BARDZIEJ”:)

To wszystko będzie miało jednak miejsce tylko wtedy, kiedy trener będzie doświadczony w danej dyscyplinie. DOŚWIADCZONY. To nie znaczy, że ma kilka koszulek na 10K/czapeczek z Ironmana w swojej gablotce. To też nie znaczy, że ma certyfikat z „bycia trenerem”. Certyfikaty się psu na budę nadają.  To również nie znaczy, że trener jest aktywnym sportowcem, bo może się okazać, że czas dla Ciebie, jest ograniczony przez jego własne treningi.  Ale niezbyt dobrze też, jeśli trener jest emerytowanym niedoszłym mistrzem yodą i odgrywa rolę ojca który chcę przelać na dziecko (ciebie) niespełnione fantazje sportowe. Zaufajcie mi- been there, done that:)

Tak więc jak, gdzie i kogo?

Przede wszystkim, wszystkie plany treningowe „custom made” wyrzucamy do kosza. Nie ma takiej opcji, żeby plan ze strony X podpasował wszystkim. Jest to taka sama bzdura jak popularne obliczanie HR 220- wiek. Dlaczego 220? Dlaczego minus wiek? Dlaczego identyczna formuła dla kogoś kto przez ostatnie 20 lat leżał na kanapie i dla czynnego sportowca-amatora? Bullshit.

-Wybierzcie kogoś kto jest doświadczony w danej dziedzinie i można to potwierdzić. Komunikacja jest arcyważna!

-Jeśli ktoś do was nie oddzwania albo odpisanie na maila zajmuje mi 2 tygodnie, zapomnijcie.

-Spytajcie się ilu ma podopiecznych – szkoda by było gdybyście mieli być królikiem doświadczalnym.

-Trener musi na bieżąco reagować na to co robisz! Rozpisanie dokładnych dni treningowych na miesiąc w przód to abstrakcja. Ustalajcie konkretne treningi z tygodniowym wyprzedzeniem z możliwością zmian w zależności od tego jak się czujesz (i tu komunikacja!) .

– Jak najbardziej wierzę w trenera via internet. Dostawanie wytycznych na maila  ciągle wymaga od ciebie systematyczności, ale masz dokładnie określone co masz robić i w jakich zakresach. Oczywiście w tym przypadku, komunikacja z trenerem jest jeszcze ważniejsza. Ja z moim trenerem jestem w stanie wymienić po kilka maili dziennie lub po prostu umawiamy się na skypie.

Kasa.

Kasa=problem. Niestety jak w wielu dziedzinach, tak i w tej, ceny w Polsce za treningi personalne są często nienormalne i abstrakcyjnie wysokie.  Dlaczego na markallenonline.com płacimy tylko 30$ za tydzień czyli jakieś 360 pln za miesiąc? Przykładów innych stron trenerskich z USA które są TAŃSZE niż nasze jest multum.

Absurdalne ceny sprawiają, że o treningach 1na1 na dłuższą metę większość osób może zapomnieć. Przy cenach minimum 100 pln za godzinę/jeden trening, trzeba mieć naprawdę niezły paycheck, żeby zrobić cały okres przygotowawczy.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s